„Premie górskie” i perfekcyjna organizacja – XII Rodzinny Rajd Rowerowy

707 – tylu uczestników liczył XII Rodzinny Rajd Rowerowy. Rowerzyści mieli do przejechania ponad dwadzieścia jeden kilometrów poprowadzonych drogami Osieka, Głębowic i Polanki Wielkiej. Przyjemne słońce oraz łagodny wiatr pomogły pokonać nawet najbardziej uciążliwe wzniesienia. Dodatkowo profesjonalnie zabezpieczający trasę przejazdu strażacy OSP Osiek i Głębowice oraz inne służby dopingowały uczestników wydarzenia.

Na ul. Grunwaldziej

Tradycyjnie o godzinie 13.30, 24 czerwca, w pierwszą sobotę wakacji szkolnych Rodzinny Rajd Rowerowy wyruszył z kompleksu sportowo-rekreacyjnego w Osieku na trasę, która w tym roku prowadziła przez Osiek, Głębowice i Polankę Wielką.

Rajd był w tym roku dodatkowo jedną z imprez wpisanych w kalendarz obchodzonego jubileuszu siedmiuset lat istnienia naszej wsi. Dlatego na koszulkach jego uczestników, obok znaku TMO umieszczono logo 700-lecia.

Droga wydawała się niezbyt długa, jednak podjazdy pod liczne wzniesienia powodowały, że koszulki Organizatorów Rajdu odróżniały czerwone koszulkirajdowców stały się mokre od potu. Poprowadzona została najpierw ulicą Główną, następnie Stawową i Starowiejską, aby przy Kopcu skręcić w ulicę Grunwaldzką. Najtrudniejszy był podjazd pod Dalachowice w Głębowicach, ale i następne podjazdy nie były wcale najłatwiejsze. Tym niemniej warto było, bo widoki niebiesko granatowych Beskidów na południu z dostrzegalną Babią Górą, a na północy odcinających się od krajobrazu wzniesień Jury Krakowsko-Częstochowskiej, wynagrodziły obficie poniesiony wysiłek.

Odpoczynek tym razem czekał na wszystkich w centrum Polanki Wielkiej na terenie zielonego placu przy Rowerzystów wspierała grupa motocyklistówamfiteatrze. Dzięki przygotowanym przysmakom osieckiej kuchni można było się wzmocnić pieczoną kiełbasą czy też pysznymi domowymi słodkimi wypiekami.

W drodze powrotnej przez centrum Głębowic i ulicę Główną w Osieku z podziwem można było obserwować zmagających się ze zmęczeniem najmłodszych uczestników rajdu. Na swoich rowerkach dawali dorosłym przykład determinacji i walki o każdy kilometr przejeżdżanej trasy.

Na mecie wszyscy mogli posilić się miską gulaszu i uczestniczyć w losowaniu nagród. Obok głównej nagrody Na mecie Rajdu– roweru, największą atrakcją w puli był „młot drewniany do wybijania głupot z głowy”.

Opaleni, lekko zmęczeni i z postanowieniem całorocznego treningu przed następnym rajdem wracaliśmy w to słoneczne popołudnie do domów. 

 droga do Polanki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>